Witam wszystkich !
Dłuugo nic tu nie pisałem z powodu braku czasu, ale w ostatnim czasie duuużo się zmieniło w moim colciaku ; )
Został zrobiony remont silnika tak jak pisałem wcześniej, wymienione zostało wszystko co na zdjęciach powyżej ; ) do tego oczywiście została splanowana głowica, ustawione luzy zaworowe, wymienione uszczelniacze, oczyszczona przepustnica, ustawiony zapłon i uszczelniona miska olejowa.
Autko w końcu ożyło i mogłem się nim cieszyć ; ) ale niestety nie do końca bo mój mechanik źle ustawił luzy zaworowe, przez co silnik klekocze trochę jak fiesta ... i chyba źle zapłon bo auto ciężko pali na ciepłym silniku ... więc obecnie znowu stoi u mechanika. Głównym tego powodem jest to, że mimo nowego uszczelniacza na rozrządzie po przejechaniu ponad 500km zauważyłem iż cieknie stamtąd olej

tak więc kolejny problem .. mam tylko nadzieję, że mechanik usunie te wszystkie problemy i nie mam zamiaru za to płacić ponieważ robił cały silnik i zapłaciłem za to gruba kasę, a tu taka niespodzianka po niespełna 2 tygodniach jazdy ; )
w między czasie zakupiłem jeszcze amorki na przód ( używane, ale w bardzo dobrym stanie, wyciągnięte z colta z niemiec ; ) )oraz klocki i tarcze hamulcowe MIKODY ; ) lecz nie zdarzyłem ich wymienić bo niestety przytrafiło mi się to co wyżej opisałem...
udało mi się też za bezcen bo dosłownie za 50 zł kupić całe welurowe wnętrze z colta, wraz z plastikami, pasami itd tak więc środek mojego autka gwałtownie się zmienił na lepsze ; )
także wszystko ładnie pięknie, ale ta kolejna przygoda z wyciekiem oleju mnie dobiła i jestem dosłownie wściekły na to ; // mam nadzieję, że to nie będzie rysa na wałku .. i że mechanik to naprawi bez żadnych kłótni bo tak jak pisałem wcześniej nie mam zamiaru za to płacić ; )
aaa zapomniałem w końcu udało mi się wstawić zamek od tylnej klapy i usunąć te naklejki z tyłu po byłym właścicielu .
dodaje kilka fotek ; )
tutaj w trakcie naprawy :




a tutaj widać silnik po naprawie, autko bez nalepek i z zamkiem ; )





