Ostatnio troche pogrzebałem przy Colcie ponieważ hałasowała mi rolka w nadkolu i byłem przekonany że to ta napinająca pasek do alternatora, pompy klimy itp jednak okazało sie że źródłem hałasu była poluzowana śruba na wale przez co wyrobiła sie dolna rolka rozrządu oraz koło pasowe. Jednak wymiana tylko tych części byłaby zbyt prosta i po przypadkowym odkręceniu korka wlewu oleju znalazłem to:



Nie pytajcie jak to sie stało bo zwyczajnie NIE WIEM, pewnie dolna rolka rozrządu za bardzo sie przestawiła i tłoki uderzyły w zawory. Po zdjęciu głowicy było jasne że tak sie stało, prace jakie zostały wykonane przy silniku:
-planowanie głowicy, zmiana 8 zaworów wydechowych(wszystkie krzywe) docieranie gniazd
-wymieniony komplet uszczelek silnika
-nowy rozrząd(pasek mitsuboshi, rolka nie pamiętam, n-coś tam coś tam)
-wymienione wszystkie filtry(olej, paliwo, powietrze)
-nowy olej(Liqui Moly 10w40)
-klin wału, koło pasowe, dźwigienki i dolna rolka rozrządu (wzięte od Smalcyka)
-nadspawany wał korbowy- klin go wyrobił i był luz
-przy okazji umyłem silnik, wyczyściłem przepustnice
Dziś przyszedł ostatni element układanki, myśle, że jutro Colt odpali i wytoczy sie z garażu.

Na pocieszenie kupiłem sobie felgi (Ronal, 15cali, 7J szerokości) z oponkami 195 na przód, 205 na tył ale niestety są to balony(chyba 60 wysokości) więc w najbliższym czasie(po kolejnej transzy stypendium

) zostaną zmienione na jakieś placki niskie. Zdjęcia na nowych kołach wrzuce jak go wytargam z garażu i umyje