przez Terminus » poniedziałek, 26 mar 2012, 10:30
Jako że zaczęło mi drgać lewe lustro, wczoraj zapałałem pragnieniem dokręcenia, lewe drzwi były kiedyś rozbierane przez serwis (AllianzAuto - autoryzowany Mitsubishi) przy naprawie blacharskiej, może czegoś nie dokręcili i... okazało się że gwint śruby dolnej jest zerwany, górny też nie wiele lepiej trzyma....
Szlag mnie trafia, lista tego co zepsuł serwis w moim samochodzie (mam go od nowości) wygląda tak:
1. poprzyklejane śmieci lakierem bezbarwnym po pierwsze stłuczce (baba mi go potłukła na parkingu...) - polerowali, poprawili, odpuściłem....
2. po zmianie żarówek w przednich reflektorach (pierwszy raz nie umiałem sam tego zrobić) źle założyli zaślepkę w nadkolu, koszt 70zł - nauczyłem się wymieniać żarówki sam...
3. po przeglądzie nie dokręcili mi korka spustu oleju.... dobrze że zaglądłem pod spód przez przypadek. Pytałem ich potem czy to jakaś nowa zależność konstrukcyjna w nowych silnikach, bo ja ostatnio miałem Wartburga i tam się dokręcało, a nawet wymieniało podkładkę miedzianą pod korkiem, taki uszczelniacz... no cóż jestem tak stary że jeszcze socjalizm pamiętam.
4. po drugiej naprawie blacharskiej (nawet nie wiem kto go urządził) uszkodzony alarm (wycie w przypadkowych momentach, zabezpieczenie samochodu PRZED WŁAŚCICIELEM!).
5. po drugiej naprawie blacharskiej - zerwane gwinty lewego lustra... jeszcze nie wiem ile mnie to wyniesie, jak się wpienię to przykleję.
LUDZISKA!! TRZYMAJCIE SIĘ Z DALA OD FABRYCZNEGO SERWISU MITSUBISHI. CENY Z ORBITY Z "FACHOWCE" ŻE CHYBA WIEJSKI KOWAL ZROBI TO LEPIEJ! a jak zepsuje tak samo to jest nadzieja że taniej!
Jest dobrze, będzie dobrzej!
Z każdą chwilą rośnie liczba tych co mogą mnie cmoknąć, takich co lepiej ode mnie wiedzą co chciałem osiągnąć w pracy z komputerem - informatyk/ programista/ grafik - od 1993r.
Matematyka: prowadzenie samochodu to rozwiązywanie nieograniczonej ilości zadań w czasie rzeczywistym.
Prowokacja to sens życia...