CZC zimą praktycznie niczym nie różni się od zwykłego cupe - jak ktoś nie wie, to nie zorientuje się, że dach jest składany- chyba, że ktoś podpatrzy jak ładuję coś do bagażnika to zdarzają się pytania ile to ma litrów i czy to specjalne wersja ciężarówki, bo takie malutkie, a bagażnik ma ogromny
W takie mrozy dachu nie składam, więc nie powiem Wam jak wrażenia, bo pewnie mogłabym to określić tylko jednym słowem - zimno! Jako ciekawostkę o czc powiem za to, że prawdą jest, że można jeździć bez dachu w deszczowy dzień pod warunkiem, że jedzie się ponad 80km/h -ani kropelka nie wpada do środka, a mina mijanych i mijających mnie kierowców -BEZCENNA
Mam mały problem z dołączeniem zdjęć, więc dajcie mi chwilę jak to opanuję to coś wkleję - wybaczcie blondynka
A autko porusza się po całej Wa-wie najczęściej parkuję na Białołęce i Sadybie.