przez ślepy » wtorek, 2 sie 2011, 22:38
No,i zakończyłem przygode z Renia,po tygodniu od wystawienia,pojechała w siną dal.Nie obyło sie bez jaj,podczas jazdy probnej,poszedł rozrusznik,szczotki sie zapiekły,myslałem ze wyjde z siebie,ale dobiliśmy targu :)ja byłem na ostrzu noża,jakbym nie sprzedał w ten weekend pojechałby oddac do handlarzy za grosze.konczyło sie oc,przeglad,i chyba skrzynia biegów +pare drobiazgów,końcówki drążków,sprzegiełko alternatora,bebny z tyłu.uzbierałaby sie z tego niezła sumka,wiec wolałem sprzedać i przesiaść sie na coś bardziej przewidywalnego ;)choć zrobiłem nia tylko prawie 13tyś,nigdy nie zawiodła na drodze że nie mogłem kontynować jazdy i zdażyłem sobie wyrobić zdanie:
auto mimo opinii jest ok!!!choc zależy od egzemplarza,na co sie trafi,ale
plusy:komfortowe(słyszysz stłumioną prace zawieszenia na dziurach,tyłek nic nie czuje)przestronne,z moim silnikiem mega oszczedne(zapewne kwestia egzepmlarza,trasa min4.3,ostatnio morze 5.3 z czego 200km ekspresówka predkośći 160-170, miasto z klima 6.8-7.2,zima 8-8.5l. pakowne jak eeeee....:)mimo wszystko dynamika,jak na ta moc/mase odpycha sie w miare możliwosci,i odziwo idzie w miare na trasie wyprzedzać,choć miałem kilka razy prawie pełne portki
minusy:wyciszenie przy tym silniku woła o pomste do nieba,jazda traktorem,praca skrzyni biegów,mieszanie w g....,denerwujace drobiazgi,a to zamek klapy,a do żarówka,a to komunikaty komputera z tyłka,pierdoły ogolnie,motor mogłby mieć z 30KM wiecej i byłoby si,nie wiem co tu jeszcze wymyślić,naprawde nie miałem co zbytnio narzekać,jednak miałem cały czas wrażenie jazdy na bombie zegarowej i to jest najwiekszy minus.
Jutro chcąc nie chcąc, przesiadka na dwa koła:)
A wiec teraz,a w sumie juz jakiś czas szukam jakiegoś wozidła,mam już dosyć hodowania hemoroidów na miekkim tapczanie,wiec w kregu poszukiwań jest Colt CA0,Cj1.6,Civic 5-6gen 1.5-1-6,Nissan Primera P11 2.0,Mazda 323C 1.8,nieśmiało patrze na BMW 3 ale poza tylnim napedem nie ma wiele do zaoferowania,chyba ze pojawi sie jakiś czarny koń ;(