Serwus,
W zasadzie moje pytanie dotyczy problemu hipotetycznego. Przejrzałem forum i jednoznacznej odpowiedzi nie znalazłem.
Do niedawna w moim samochodzie (Proton 316 1,6 90 KM, silnik-4G92) miałem następujący kłopot. Po odpaleniu, na zimnym silniku po przejechaniu niewielkiego odcinka (np. przejechałem 300 m przy dojeżdżaniu do świateł), po wciśnięciu sprzęgła obroty spadały tak, że silnik gasł. Po tym odpalałem normalnie i po przejechaniu powiedzmy 0,5 km problem się nie powtarzał (obroty równe, bez falowania). Podobna sytuacja miała miejsce gdy silnik był nagrzany, ale zatrzymywałem się i gasiłem silnik (np. stawałem pod sklepem). Odpalałem, problem się powtarzał, ale znowu chwilowo. Taka sytuacja zdarzała się powiedzmy raz na 2 tygodnie. Przez zdecydowaną większość czasu silnik pracował poprawnie.
Ostatnio mechanik wyregulował zawory i silnik już nie gaśnie. W opisanych sytuacjach obroty spadają do ~200/min. a po pewnym czasie wzrastają i utrzymują równy poziom ~600/min. Tak więc pytanie moje jest następujące: Czy to jest normalne?
Za odpowiedź z góry dziękuję i pozdrawiam.


