Zielona Góra nocą... ostatnie zdjęcia zrobione jeszcze przez poprzedniego właściciela Stanlleya 910km były warte przejechania Colt dojechał bez problemu... podziękowania jeszcze raz dla Sebastiana za wszystkie części...
Założone "nowe" hamulce z 1.6 po gruntownej regeneracji... tarcze MIKODA + klocki FERODO w 100% jeszcze nie przetestowałem ale w porównaniu z tym co było staje w miejscu zastanawiam się jeszcze nad zestawem z Sigmy lub Galanta... telefon w naprawie więc zdjęć na chwilę obecną brak...
Dojazd i powrót na imprezę na kołach, "nowy" COLT nie przygotowany niestety tak jak bym chciał przejechał dwie imprezy w jednej, raz byłem kierowcą a raz pilotem na zmianę z bratem 37/48 w generalce i 7/13 w klasie 3 , brat okazał się troszkę lepszy - 36/48 generalka i 6/13 w klasie 3
Dawno nic nie pisałem więc trzeba nadrobić hehee namierzony wyciek oleju + dziwne obroty = kłopoty
taka sytuacja :/
uszczelka na aparacie zapłonowym wymieniona 20 min temu... olej dalej się leje... następny element do wymiany to chyba uszczelniacz na wale albo cały słupek wskoczy od czerwonego...