Roboty mase i kasy jeszcze więcej zapewne pójdzie....ale coś trzeba zrobić . Szkoda go było spuścić na szrot.
Mam go trzy lata, kupiony dla młodego by miał jakieś latadło na początek. No lata to całkiem fajnie choć nic nie zmotany. Generalnie ja się poruszam wysokimi autami, i w nim jakoś czuję się ZDOŁOWANY :-D.
W każdym bądz razie rozbieramy go.....i coś tam ratujemy. Zawieszenie.....do wymiany, buda do łatania, silnik .....cieknie. No jest co robić. Zobaczymy czy to nie walka z wiatrakiem.
Póki co to wygląda jak wygląda ;-)



To na razie tyle.
Trzymajcie kciuki by nam motywacji i sałaty nie zabrakło :-)



do dziś mam co przy nim robić 



czyli 2.0 V6 150KM


