przez tomusn » wtorek, 6 wrz 2011, 14:22
oj, dawno mnie tu nie było!
zaczęło się od urlopu i braklu dostępu do kompa, potem inne sprawy... nic to!
podczas urlopu zaliczyłem wygotowanie/ucieczkę/inne płynu chłodniczego, przez co Colt był chłodzony powietrzem przez kilkadziesiąt kilometrów i stanął na końcu świata - czyli w Helu.
Kilka telefonów i pomocne dłonie od Pawła (Kibloo) i Darka (Krzyzak) pozwoliły nam wrócić do domu. Colt pojechał na lawecie i został pod Gdańskiem , a my wróciliśmy autem Darka do Żnina.
Kupiłem 'nowy' silnik (jedyny 1.5 8V na Allegro) oraz potrzebne części i jakoś udało mi się je wysłać do mechanika. Większość prac zrobił Darek z Pawłem , co też pozwoliło mi na obniżenie kosztów. Dzięki chłopaki!
Po czterech tygodniach pojechaliśmy po odbiór auta, trochę dymił z rury, ale przewiało i nic już nie dymi. Wróciliśmy na kółkach do domu!
W międzyczasie zmieniłem atrapę i kierunkowskazy (białe) z Lancera
Byliśmy też Coltem na zlocie Mitsumaniaków. Wrażenia jak zwykle - ogromne!
Na trasie i poza nią autko spisuje się dzielnie. Aktualne spalanie około 7.5L benzyny
Jest jeszcze parę rzeczy, które muszę sprawdzić i opiszę
(jakieś plamy pod autem - oleju nie ubywa? paliwo?)
(za dużo oleju w skrzyni automatycznej - czy może powodować "wypadanie" 1. na zimnym?)