Pierwszy z nich to Czerwone CA0 1.6, które kupiłem pod koniec sierpnia 2007 roku.
Przed zakupem wyglądał tak:
Kilka miesięcy po zakupie pościągałem już te wieśniackie naklejki. Dołożyłem kopłaki z Tesco i założyłem pokrowce na masakrycznie zniszczone fotele.
Mijały miesiące, a ja w końcu się dorobiłem alusków i opon z prawdziwego zdarzenia i Colcina zaczęła się na prawdę prezentować.
Miałem co do niego wielkie plany. Powoli zacząłem już kończyć kompletować potrzebne części. Byłem już poumawiany ze specjalistami i pech chciał, że 11.11.2008, około godziny 13.30 na rondzie wjechał mi w du*ę VW Touran.
Plany trzeba było odłożyć na później. Minęło kilka miesięcy i Colcik został naprawiony i wystawiony na allegro po czym kupił go gościu z mojego miasta. Trafiła mu się okazja, bo samochó został sprzedany 2 miesiące po kompletnym remoncie (nowe wszystkie elementy gumowe zawieszenia, układ wydechowy, tarcze, klockki, bębny, uszczelki w silniku, filtry, olej). Dostał nowe wnętrze (kanapa i boczki welurowe, przednie fotele z Colta GTi). O wnętrze dbałem jak nikt i nawet po wyjęciu kratni nawiewu nie znależli byście kurzu
W międzyczasie, gdy czerwony stał rozbity, a ubezpieczyciel zwlekał z wypłatą odszkodowania kartomaniak przywiózł z Niemiec coś o czym marzyłem oddawna. Poliftingowego Colta GTi w kolorze czarnym. Pełna seria. Praktycznie 0 modyfikacji. Oryfinalne dywaniki, lewarek, koło zapasowe. Po porstu jak by wyjechał z fabryki. Długo się nie zastanawiając zaporzyczyłem się i pojechałem po niego przez pół Polski. Tak wyglądał przed zakupem.
Po sprzedaży czerwonego i otrzymaniu odszkodowania wyszedłem prawie na 0 przy zakupie GTika. Trzeba było jeszcze pokryć koszty rejestracji w kraju i wymian eksploatacyjnych. W zimę zrobiłem mu sesję w scenerii śniegowej. Powstała wtesy też słynna fota poślizgowa, która niektórym przypadła do gustu, a Św.p. Lord umieściął ją nawet u siebie na pulpicie
W między czasie Colcik dostał w prezencie fotele kubełkowe ze Swifta GTi 2002 rok. Gdy je kupowałem miały 30 000 przebiegu i były w stanie idealnym.
W oczekiwaniu na cieplejsze dni Colcik zaprezentował się jeszcze podczas eksperymentalnej sesji nocnej.
W końcu przyszła wiosna i mogłem założyć GTikowy piękne aluski, które odziedziczył po Czerwonym.
I bonusowo mały VT.
Od tego czasu obiecałem sobie, że nie pokażę aktualnych zdjęć do czasu pełnego ukończenia mojego projektu. Nie dotrzymałem słowa, bo kilka dni temu światło dziennie ujrzały 2 zdjęcia. Jest to namiastka tego co planuję pokazać 21 czerwca.
Zdjęcia prawie ukończonego Colcika. Zostało tylko przyciemnić szyby.
I prawie w pełni ukończony. Tylko jedna fotka, bo na razie ciągle pada.
Kolejna porcja fotek w tym 2 fajne eksperymenty.
Dnia 03.10.2010 Colcik GTi został sprzedany klubowiczowi z Poznania - Maciejowi Cieśnikowi. W taki oto sposób skończył się pewien rozdział w moim życiu. Może kiedyś będzie jakiś wielki (a'la Kleju) come back do Colta (albo czegoś "Coltowego", mam pewien pomysł).
Poniżej mój pierwszy post, który napisałem w moim długim temacie.
============================================
Witam i przedstawiam się
Colcika mojego kupiłem pod koniec wakacji od magika-tunningowca-technika-super mechanika (zdziwilibyście się co można znaleźć w skrytce w bagażniku
Kupiłem go w bardzo okazyjnej cenie, w stanie średnio-dobrym. Powymieniałem wszystko co trzeba + dołożyłem trochę od siebie i teraz samochód jest w super stanie.
Jest to druga miłość mojego życia
Pod spodem kilka aktualnych zdjęć:










![;] ;]](http://coltmania.pl/images/smiles/krzywy.gif)




Mitsubishi Colt CA0 1,6 16V GLXi 95r.

[/list]