Mój Colcik to 1500GLXi, 1991 rok, aktualnie nieco ponad 255 000 km.
Kupiłem go na początku 2007roku, maił wtedy około 225 000 km. Kupiony był na niemieckich blachach. Z papierów wynikało, że auto miało w Niemczech trzech właścicieli, z czego pierwszy od nowości bodajże 3 lata a potem już przez ponad 10 lat właścicielami były dwie osoby o tym samym nazwisku. Z dat ich urodzin wynikało jakby ojciec i syn. Z jednej strony prawie do samego końca musiał być serwisowany w Mitsubishi bo na drzwiach była naklejka z serwisu, że następny przegląd bodajże w XII 2006r. Z drugiej przy wymianie uszczelniaczy zaworów okazało się, że były tam jakieś kiepskie gumki założone – przez to czasem nieźle dymiła na niebiesko.
Generalnie z autka jestem zadowolony, bo mimo wieku i przebiegu fajnie się nim śmiga. Silnik elastyczny i przy spokojniej jeździe mało pali. Średnie z całego roku wychodzi mi 7,3 litra. Jak ta kompakt z tamtych lat bogate wyposażenie.
Zaraz po kupnie było wymienione sprzęgło. Inne poważniejsze rzeczy to całkiem niedawno naprawa alternatora. No i ostatnio wymiana tych uszczelniaczy. Teraz są założone porządne więc mam nadzieje, że zniknie mi problem z ubywającym olejem. Jeśli nie oznaczałoby to, że coś niedobrego z silnikiem się dzieje.
Dwa razy miałem mokro w aucie - raz w bagażniku (woda dostawał się przez tylną lampę - głupstwo załatwione w parę minut), drugi raz pod dywanikiem kierowcy (coś w podszybiu, mechanik długo szukał, ale jak już znalazł to raz dwa zrobił). Łożysko jednego koła, przetarta tapicerka fotela kierowcy, pompka sprzęgła (tak się to chyba nazywa). To chyba wszystko.
Bardzo sobie chwalę to forum, choć bardziej je czytam niż pisze tutaj. Dużo porad, ludzie mili i sympatycznie nie wymądrzają się jak to czasami bywa. Poprzez forum kupiłem do mojego autka lusterko oraz felgi i sobie bardzo chwalę.
Pozdrawiam,









" ....witamy 


